19 stycznia 2016

Językowe i podróżnicze cele na 2016 rok

Mamy początek roku, więc nastał typowy czas na tworzenie postanowień noworocznych. Muszę przyznać, że uwielbiam tworzyć wszelkiego rodzaju listy, dlatego zawsze podchodzę do takich rzeczy z wielkim entuzjazmem. Gdy je tworzę, lubię dzielić je na różne kategorie, po to by były dobrane w bardziej przemyślany sposób. Kiedyś tworzyłam takie listy dla samej idei i dla dobrej zabawy. Teraz staram się jednak układać je tak, by rzeczywiście były możliwe do zrealizowania. Staram się nie pisać czegoś, czego prawie na pewno nie będę w stanie w danym czasie zrobić. To ma być motywacja i inspiracja dla mnie samej, a nie smutny obowiązek.

Mimo tego, że ponad połowa stycznia już za nami, zdecydowałam się podzielić tutaj moimi planami na 2016 rok w 2 kategoriach: języki obce oraz podróże.


Postanowienia noworoczne


Cele językowe 2016


1. Popracować nad akcentem

Akcent to moja językowa pięta achillesowa. Tak mi się przynajmniej wydaje, chociaż nigdy nie usłyszałam tego od nikogo. Niemniej jednak ja sama czuję się niekomfortowo z tym, że pomimo tego wewnętrznego przekonania nigdy nie popracowałam nad nim więcej. To dotyczy każdego języka, którego się uczę. W tym roku chciałabym skupić się bardziej na akcencie i pokonać swoje wewnętrzne obawy związane z tym, jak inni go odbierają.

2. Stosować bardziej różnorodne metody nauki

Jestem osobą, która jeśli coś polubi będzie kontynuowała to do znudzenia. To się tyczy również nauki języków obcych. To nie do końca sprzyja jednak efektywności, a w dodatku posługując się znanymi już sposobami działam trochę automatycznie. Wiem już jak to ma wyglądać i po jakimś czasie nie do końca skupiam całą swoją uwagę na zadaniu. Muszę to przyznać: moje metody nauki są tradycyjne i... właściwie nudne. A dalej lubię je ze względu na to, że pozwalają mi zostać w bezpiecznej strefie komfortu. Czas otworzyć się na nowe metody nauki!

3. Oglądać więcej zagranicznych programów

Oglądam stosunkowo dużo zagranicznych produkcji, ale zazwyczaj są to seriale, czasem też filmy. Jednak naprawdę bardzo rzadko zdarza się, bym obejrzała jakiś zagraniczny program (polski zresztą też). Przyznaję, nie są to do końca rzeczy w moim stylu, ale myślę że obejrzenie od czasu do czasu jakiegoś programu telewizyjnego będzie ciekawym uzupełnieniem punktu drugiego.

4. Pisać na bardziej zróżnicowane tematy

Lubię pisać :) Ale ograniczam się do znanych i lubianych tematów, a to niekoniecznie służy poszerzaniu słownictwa. 


Jak widać powyższe punkty dotyczą przede wszystkim większej różnorodności działań. Mam nadzieję, ze dam radę zacząć myśleć trochę bardziej kreatywnie i otworzyć się na nowe możliwości.


Podręczniki do nauki języków obcych


Cele podróżnicze 2016


1. Zwiedzić Brukselę

Od ponad 2 lat (z pewnymi przerwami) uczę się niderlandzkiego, a moja uwaga jest skupiona nie na Holandii, lecz właśnie na Belgii. Jestem tam kilka razy do roku, a w stolicy kraju byłam co najwyżej na lotnisku oraz w pobliżu Atomium. Nie wspominając już o tym, że mój chłopak jest Belgiem. Myślę, że zdecydowanie nadszedł już czas na nie-tak-małe zwiedzanie Brukseli.

2. Pojechać na weekend do Budapesztu

Z Krakowa do stolicy Węgier jest stosunkowo blisko. Wielu moich znajomych odwiedziło już to miasto i bardzo gorąco poleca je na kilkudniową wycieczkę. Z ich rekomendacji wynika, że jest to klimatyczne miejsce, w którym można miło spędzić czas za stosunkowo niewielkie pieniądze. Dodatkowo jednym z moich większych podróżniczych projektów jest zwiedzenie wszystkich stolic europejskich (czas na realizację nieokreślony :)

3. Docenić wycieczki w Polsce

Latem nastąpi kilka zmian w moim życiu, zmieni się też trochę mój tryb życia. W związku z tym chcę więcej podróżować po Polsce, a nie skupiać się tylko na zagranicznych destynacjach. Są one z pewnością bardzo kuszące, ale u nas w kraju mamy równie wiele pięknych miejsc, których mam wrażenie nie tylko ja nie do końca doceniam. Szczególnie w drugiej połowie 2016 roku chciałabym odwiedzić wiele ciekawych miejsc w Polsce - i nie mam tu wcale na myśli tylko największych miast ;)


Wyjazd nad Morze Bałtyckie


W tym roku zdecydowałam się postawić na jakość, a nie na ilość. Zawsze wypisywałam dużą ilość podpunktów, a później z różnych powodów nie udawało mi się ich zrealizować. Często przyczyną było stawianie sobie zbyt wielu ambitnych zadań naraz. Łatwo powiedzieć "W nowym roku chcę nauczyć się 3 nowych języków, zwiedzić całą Europę oraz zrealizować jeszcze 5 innych zadań z mojej bucket list". Zazwyczaj kończy się to jednak gorzkim rozczarowaniem podczas grudniowego podsumowania roku. 

Ja w tym roku stawiam na 7 celów, które wydają mi się możliwe do zrealizowania. Za niecałe 12 miesięcy mam nadzieję móc powiedzieć, że to był dobry wybór oraz dobry rok :)

Jak wygląda Wasza lista postanowień w tym roku? Czy wszystkie zadania wydają się rzeczywiście możliwe do zrealizowania? A może uważacie, że tworzenie noworocznych list nie przynosi nic dobrego? Podzielcie się swoją opinią :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz